Singularity

2021-06-04

https://media.graphcms.com/1pssBxRGSPC38CDQGGbG

Koncept Osobliwości fascynował mnie od dawna. W założeniu chodzi o takie zjawisko, gdzie wykraczamy poza znane prawa fizyki. Osobliwość ma jednak wiele twarzy i można interpretować ją również jako zdarzenie, po którym nic już nie może być takie, jak było poprzednio. Ostatnio głośno stało się o Osobliwości dzięki astrofizykom i badaniom czarnych dziur Sir Rogera Penrose'a. Czarne dziury najpierw przewidział Einstein, docierając do granic w swojej Ogólnej Teorii Względności. Nie chciał jednak wierzyć, że może istnieć takie, nazwijmy to w uproszczeniu, miejsce w czasoprzestrzeni, gdzie tensor krzywizny czasoprzestrzeni dąży do nieskończoności. Co to znaczy? W dużym uproszczeniu - nie jesteśmy w stanie narysować linii geodezyjnej przechodzącej przez Osobliwość. Dlaczego nie powiedziałem, że masa lub gęstość dąży do nieskończoności? Odsyłam do ciekawego materiału.

Wystarczy fizyki, nie jestem wystarczająco kompetentny naukowo do przedstawienia tego zagadnienia w sposób prosty i zrozumiały :) Osobliwość dla mnie jest takim wyjątkiem od reguł rządzących światem. Mówi się również o tzw. "Osobliwości Technologicznej", momencie, kiedy maszyny staną się inteligentniejsze od ludzi i przestaną nas potrzebować. Brzmi strasznie? Możliwe, ale kto powiedział, że muszą wtedy zacząć z nami walczyć? Na razie nie wiemy.

W obu częściach Singularity opowiadam historię mocno rozwiniętej cywilizacji, która postanowiła uzyskać odpowiedzi na najbardziej fundamentalne kwestie. Wspomniana czarna dziura jest ostatnim bastionem nieznanego, ostatnią nadzieją na odnalezienie jakiegoś głębszego dna tego świata, być może absolutu lub Boga? Mimo iż nauka zbadała już większość materii, pewne egzystencjonalne pytania nadal pozostają bez odpowiedzi. Grupa śmiałków wybiera się więc na podróż w jednym kierunku - do serca supermasywnej czarnej dziury - Osobliwości. Mamy przywilej przeżywania ich przygody, przywilej, który nie będzie dany ich cywilizacji. Pamiętasz wszakże, że żadna informacja nie jest w stanie wrócić zza horyzontu zdarzeń? ;)

Z technicznego punktu widzenia, oprawą wizualną zajął się niezastąpiony Rafał Paluszek. Mój wierny towarzysz najbardziej pogmatwanych historii, dzięki któremu możecie pełniej przeżyć tę przygodę. Ja zająłem się kwestią muzyki i produkcji dźwiękowej. Nauczony doświadczeniami moich poprzednich wydawnictw dostarczam Ci duży lepszy materiał. Jeśli uważasz, że jest wartościowy rozważ drobne zakupy na bandcampie ;)