Nowy sprzęt w zbrojowni

2020-12-02

arturia.webp

Jak wiesz, obecnie (dwatysiącedwudziesty) na świecie panoszy się pandemia COVID-19. Wielu znajomych wirusa już przechorowało, wygląda na to, że ludzie nauczyli się z nim poprawnie funkcjonować. Na szczęście minęło już powszechne przerażenie z wiosny tego roku, kiedy ludzie nie wiedzieli do końca, co ich czeka. Branży muzycznej oberwało się na tyle mocno, że rząd postanowił rozdysponować pieniądze podatników na zapomogi dla artystów. Z polityką tą można się zgadzać lub nie, faktem jest, że profesjonaliści inwestują sporo w sprzęt, biorą sporo leasingów i brak zleceń może bardzo dokuczyć.

W moim przypadku sprawa jest znacznie mniejszego kalibru - owszem, robi się jakieś sporadyczne zlecenie, ale mam też sporo czasu na tworzenie własnej, nie wymuszonej kontraktem (czyli najlepszej, jaką mogę dać) muzyki. Jednak, żeby móc tworzyć rzeczy dobre, poza wizją, umiejętnościami, trzeba mieć narzędzia. Jedno z nich możesz zobaczyć na głównym obrazie. Przedsitawiam Arturię Keylab 49, która dołączyła do mojej zbrojowni, plasując się obok Axe FX III (mojego topora bojowego):

axe.jpg

- Zaraz, zaraz Wojtek, przecież jesteś gitarzystą. Po co Ci instrument klawiszowy?

- Przede wszystkim staram się być kompozytorem, instrument to tylko narzędzie do przekazania ładunku emocjonalnego, jakim jest muzyka ;)

Mimo, że Axe daje ogromne możliwości brzmieniowe, nie jestem w stanie wyjść z nim poza ramy gitary. Możliwości sprzętu są gigantyczne - naśladowanie syntezatorów, organów, ambienty, mocno psychodeliczne, przestrzenne pogłosy, arpeggiatory, harmonizery, zniekształcone, mocarne przestery - nadal jednak grając na gitarze, wprawne ucho wyłowi specyfikę gry gitary, w niektórych kwestiach klawisze są po prostu niezastąpione.

W tym miejscu na scenę wkracza tytułowa Arturia. Poręczny, raptem 49-klawiszowy sterownik MIDI z fantastycznym bankiem 6800 brzmień w postaci Analog Laba oraz kilkoma dodatkami (np. Stage-73 czy paczka syntezatorów). Klawisz szybki, przyjemny w graniu, posiada 8 padów do sampli, suwaki manualne do modulacji, pokrętła sterujące, przełączniki oktaw, modulatory, słowem wszystko, czego użytkownik klawiszy może potrzebować. Brzmień z banków przetestowałem na razie kilkadziesiąt, głównie sprawdzając warianty złożone z sekwencera na lewą dłoń i syntezatora na prawą. Jestem pod ogromnym wrażeniem możliwości tego wihajstra i cóż... Pewne sekcje skomponowane w ramach współpracy z Radiem Arkham są na niej właśnie zdziergane.

Jeśli ten wpis pozostawia niedosyt, a sądzę, że trochę tak (nabudowalem napięcie a teraz takie wycofanie rakiem? ;) to zachęcam Cię do zajrzenia tutaj. Myślę, że fajnie przedstawione są możliwości tego narzędzia. Przesłuchaj również słuchowiska radia Arkham, które podsunąłem w sekcji Portfolio. W trakcie przygotowań mam prawdziwy solowy konkret, więcej o tym wkrótce.

Pozostań nastrojony :)